wtorek, 6 czerwca 2017

Pałka (X) - zakończenie, treść płatna

Dziś ostatnia część, a zaraz potem postaram się dodać link do całości.

            Pałka (X)
Kaśka
Nie wiem już skąd pamiętam stwierdzenie, że seks zmienia człowieka powodując, że łagodnieje, uspokaja się. Im mocniejsze spełnienie, tym mniej agresji pozostaje w człowieku. We mnie nie było jej ani krztyny. Po wyjściu Marcina czułam się, jak Kubuś Puchatek, unoszący się w gęstej słodyczy, leżący w wielkim garnczku miodu. Skutkowało to tym, że poruszałam się, jak mucha w smole, patrzyłam tępo w ekran i na mail, na który musiałam pilnie odpowiedzieć.
– Kaśka, ty idź do domu. – Nie zauważyłam, kiedy przyszłą Iza. Stała przed biurkiem, podpierając się pod boki i patrzyła na mnie z politowaniem. – Facet przystojny, jak cholera i widzę, że przy nim głupiejesz. Nie dziwię się, też bym zgłupiała, ale ty to całkiem się popsułaś. Uprawiałaś z nim tutaj seks? – Przyglądała mi się z ukosa, czekając na odpowiedź.
– Tak trochę. – Nie widziałam powodu, by kłamać. – Wziął mnie z zaskoczenia.
– Kurcze. – Klapnęła na biurko, przysiadając na rogu. – Uwielbiam takie akcje. Mariusz na szczęście też. – Westchnęła rozdzierająco. – Dawno nie miałam okazji, a przydałoby się. Bardzo lubię przebieralnie w sklepach i toalety w knajpach. Muszę go podpuścić jakoś.
Zamyśliła się, po czym wstała, kierując do drzwi i drapiąc po nosie. Robiła tak zawsze, gdy trapił ją jakiś problem. Zazwyczaj te problemy dotyczyły i mnie. Teraz było inaczej i wolałam nie pytać.

– Serio ci mówię, żebyś uciekała. – Rzuciła przez ramię, wychodząc z gabinetu. – Odłóż wszystko na jutro i jedź się spotkać z przystojnym panem podkomisarzem. Ja bym tak zrobiła. – Mrugnęła do mnie okiem i zamierzała zamknąć za sobą drzwi, ale te zostały pchnięte do środka, a po chwili zobaczyłam rude włosiska kobiety, którą uważałam dotąd za swoją rywalkę. – A pani, to przepraszam kto?! – Iza wróciła, krocząc w ślad za Kingą.
Ta w odpowiedzi zamachała jej przed nosem odznaką i pokazała język. Odznaka nie, ale ten dziecinny gest wbił Izę w podłogę, zapomniała swojego języka w gębie.

jeśli chcesz przeczytać więcej, kliknij tutaj!

1 komentarz:

  1. Spodziewałam się innego zakończenia.

    OdpowiedzUsuń